Blue jeans.

Witajcie!

Moja przyjaciółka powiedziała, że na moim blogu wieje nudą. Same szarości, beże, biele i czernie. Hm…nie lubię krytyki ale chyba miała rację… Spojrzałam do szafy. Ubrania poukładane według koloru. Zaczyna się od bieli. Białe koszulki, topy, koszule, sukienki. Potem ukochane beże. Beżowe spódniczki, sukienki, swetry. Następnie szarości. Dużo szarych spodni, parę spódnic, sweter. Potem czerń. Dużo spodni, marynarka, parę bluzek. Na końcu jednak jest jeszcze jeden, ostatni kolor. NIEBIESKI. Są niebieskie ukochane boyfriendy ( krótkie i długie), długa spódnica, błękitne letnie koszulki, błękitna koszula…, nowa, długo szukana niebieska kurtka jeansowa.

Dziś będzie inaczej niż zwykle.. będzie niebiesko, błękitnie. Nie wywrócę szafy do góry nogami, nie pojawią się w niej nagle czerwone spodnie, ani chabrowe sukienki ( tego koloru szczególnie nie lubię ) ale przy następnych zakupach łaskawiej spojrzę na pudrowy róż i błękit właśnie:)

P.S. Dziękuję Asiu:)

A zatem niech będzie bardziej kolorowo.. a właściwie bardziej błękitnie:)

Miłego oglądania:)

19

1

3

4

7 kopia

8

9

10

13

14

11

12

15

16

17

18

126

Pics by Chris Nanu.

Kurtka – Trussardi *, Spódnica – Mosquito, Koszulka – Stradivarius *, Buty – Diesel, Okulary – Ray Ban.

* – aktualna kolekcja

Pozdrawiam Was serdecznie:)

Natalia

23 komentarzy “Blue jeans.
  • Joanna pisze:

    Dzieki:-) od razu weselej, a zeby bylo zabawniej to mam prawie identyczna spodnice z h&m. No ale krytyke znioslas dzielnie, a wiem jak jej nie znosisz:-)

  • Asia pisze:

    Totalnie mój styl – zakochałam się w tej stylizacji! kurtka <3 Można ją gdzieś kupić w Poznaniu?

    • admin pisze:

      Kupowałam w Poznaniu, była 40% przecena dla stałych klientów, były 2 sztuki ( przynajmniej na wieszakach), może załapiesz się na jeszcze większą przecenę:)

  • AsiaM. pisze:

    Natalia super. Trochę koloru dobrze robi;-) choć doskonale Cię rozumiem w mojej szafie też tylko szarość, czerń, biel i beż. Też ciężko mnie przekonać do koloru. Ostatnio pojawiło się trochę pudrowego różu i niebieskiego w marynarskim wydaniu. A tak w ogóle nie trzeba szaleć z kolorem – wystarczy ciekawy krój, forma (tak jak Twoja kurtka;-)) czy oryginalne zestawienie. Pozdrawiam:-)

  • merlin pisze:

    szkoda, ze tej spódnicy nie można już kupić… Cudnie :)

  • Magdalena Szczepaniak pisze:

    Super fajnie wygląda to na Tobie ja jednak jestem za niska i taka spódnica jeszcze skraca nogi,ja mam 163 cm wzrostu.Pozdrawiam:D

  • Kasia pisze:

    Super stylizacja Natalio..kurteczka mega..w końcu postawiłaś na kolor i w dodatku w pięknych odcieniach błękitu..to teraz czekamy na ten pudrowy róż..

  • Ewelka pisze:

    Pięknie Natalio kurtka boska i super wyglądasz w takich spódnicach bo ja niestety nie mogę chodzić bo mam tylko 154 cm :)

  • Alicja pisze:

    W pomodzie również była identyczna. Sama ją kupiłam i jestem bardzo zadowolona. Może jeszcze jest w sprzedaży internetowej.

  • Osa pisze:

    Cieszę sie, że do Ciebie zajrzałam. Bardzo mi się spodobała Twoja kurtka i kupiłam dziś taką samą. Oryginalna, ponadczasowa, prawie do wszystkiego :-). Dzięki za inspiracje.

  • MagdaK pisze:

    A mogę zapytać o cenę kurtki?

  • Ewelina pisze:

    Świetna stylizacja:)

  • Ania pisze:

    Zmień przyjaciółke.Jesteś konsekwentna, wcale nie nudna, zawsze mnie isnpirujesz, nie umiem osiągnąć takiego stanu jak Ty (modowego), wiecznie mnie czymś zaskakujesz. Świetnie łazysz rzeczy: botki ze zwiwenymi sukienkami, raz jest casualowo, raz set do pracy.Elegancja i total luz.Ale zawsze Ekskuzywnie.I to bardzo dobrym wydaniu,bo nie epatujesz metkami, nabotoksowanymi ustami z oklepanym Michaelem Korsem na ramieniu.Nie zmieniaj się!

    • admin pisze:

      Dzięki Ania:)
      Bardzo mi miło…czasami się zastanawiałam czy Wam się nie nudzi… ciągle podobny styl, podobne kolory… Tak mi się przypomniało a propos Michaela Korsa – z ciekawości poszłam niedawno do nowo otwartego sklepu ( w Poznaniu mamy go od niedawna ) i chciałam nawet pooglądać małe kopertówki ale byłam bardzo zdziwiona, że większość torebek ( nawet tych malutkich ) posiada WIELKIE logo… dla mnie to obciach:) I widzę, że nie tylko dla mnie:) Pozdrawiam serdecznie!

  • Ania pisze:

    Bloga Tojego odkryła moja siostra, ponad 40 letnia, nie jest wkręcona tematy bloga,ale ma Ciebie polubioną na FB, chyba jako jedyną blogerke.Od tamtej pory, ja zaglądam tu bardzo często.Oczywiście nadrobilam wszelkie zległości.To,że czasem nie komentuje ja, czy ktoś inny (błąd z naszej strony), nie znaczy ,że nas nie ma. Ja np. jestem zachwycona Twoim stylem, jak pisałam dla mnie to elegancja bardzo wysokiej klasy.Dzięki Tobie patzrę na Pinko innym okiem, gdyż do tej pory kojarzyła mi sie ta firma z podfruwajkami włoskimi 😉 Lubie sama chodzić tak ubrana,żeby nie było widać marki,ale sam fakt dobrego materiału, kroju dawał to poczucie klasy. A twoje połączenia kolorów, choć wydawać mogloby się,że są monotonne, t one taka nie są, to jst właśnie styl, to jest właśnie wyczucie siebie samej. Wróc ileś stron w tył zobacz,że masz i sĻodniczki mini, i maxi, i coś totalnie luźnego, a zaraz jest marynarka.Czy to jest nudne? Moimi jedynymi rzeczami na jakiś widać logo to torebki LV. Poprostu kocham je od 15 lat, i nie umiem się oprzeć im. A wiesz,że z tego samego powodu nie kupiłam kopertówki Korsa? 😉 Wciąż szukam idealnej malej torebki (celine nano wciąż za droga dla mnie), bo swoją pochette LV zarzynam prawie codziennie. Pozdrawiam, stała oglądaczka Ania:-) lat 37

    • admin pisze:

      Witam Aniu:) Bardzo dziękuję za miły komentarz.. sama do końca nie jestem świadoma ile osób ogląda to co robię, a takie komentarze dodają mi skrzydeł:) Pozdrawiam Cię serdecznie:) A wkrótce buty, na który jest kompletny szał… mnie tez nie ominął – Birkenstock:) P.S. Byłam w szoku jaki to niszowy produkt, dawno się tak długo nie naszukałam butów:)

Dodaj komentarz