Sukienka wieczorowa.

Witajcie!

Dzisiaj wyjątkowo strój, którego nie noszę na co dzień. Długa sukienka wieczorowa. Dostałam ją od mojej przyjaciółki, która ma rodzinę w Stanach. Właśnie stamtąd przyleciała sukienka. Ma ładnych parę lat ale moim zdaniem jest na tyle ponadczasowa, że nie zdziwiłabym się, gdyby moja córka chciała założyć ją na studniówkę:)

Dzisiaj podczas sesji, doszłam do wniosku, że już samo założenie takiej sukienki, sprawia  że czujemy się wyjątkowo…

Miłego oglądania:)

230

8 kopia

4140

26

1317 kopia

P.S. Mam nadzieję, że wkrótce będę miała okazję żeby ją założyć…w końcu mamy Karnawał:)

Pozdrawiam Was serdecznie:)

Natalia

24 komentarzy “Sukienka wieczorowa.
  • Maja pisze:

    Jest piękna i ślicznie w niej wyglądasz :)

  • Anna pisze:

    Natalio bardzo ładna sukienka ale dół jakiś taki ,,niewyprasowany” włosy bym upięła żeby zwiększyć ich objętość i bardziej wyrazisty makijaż,( taki na wieczór) ale to tylko drobna moja sugestia- wyglądasz jak zwykle bardzo ładnie! Brak biżuterii- słuszna decyzja

    • admin pisze:

      Teraz myślę, o dole sukienki, to chyba jakiś tiul.. myślicie, że tiul można wyprasować??

      • Anna pisze:

        Można spróbować na lewej stronie, tylko najpierw zrób próbę na listwie żeby nie zniszczyć albo spróbuj przez płucienną ściereczkę ( mam takie ze starej poszewki właśnie do prasowania). Materiał wyglada mi raczej na coś w rodzaju szyfonu, nie wiem może się mylę.

  • Sylvi pisze:

    Wytwornie i ponadczasowo. Udanego balu karnawałowego 😉

  • Moli pisze:

    Sukienka bardzo fajna , ale też mam wrażenie że dół pognieciony i mało elegancki. Brakuje mi wieczorowego makijażu i fryzury.

    • admin pisze:

      No właśnie już pisałam na facebook – u odnośnie włosów.. Nie chodzę do fryzjera przed sesjami i może dlatego tak to wygląda:) To wszystko co jestem wstanie sama sobie zrobić, tym bardziej, że moje włosy to proste druty, oporne na wszelkie próby choćby ich falowania:) Na fryzjera i makijażystę szkoda mi czasu:)

  • Moli pisze:

    Najważniejsze że Ty dobrze się czujesz w takiej stylizacji i to widać :-) co do makijażu , to można samemu bardziej podkreślić oczy i usta a włosy może wystarczyłoby upiąć trochę . Co do dołu sukienki to faktycznie trudny materiał to prasowania, chyba jedynie parą wodną by się udało.

  • kas pisze:

    A coz to za wnetrza?

  • Świetna sukienka faktycznie ponadczasowa :) ktoś pisał o tym, że jest niewyprasowana (jeżeli to tiul to spokojnie można prasować tylko wtedy może się elektryzować) ale mi się taka wymięta podoba właśnie nadaje jej to charakteru :) A jeśli o fryzurę chodzi ja bym tu widziała nisko gładko zaczesany koczek, który bez trudu zrobiłabyś sama, są nawet takie specjalne ślimaki myślę, że u Ciebie by się to bardzo dobrze sprawdziło :)
    Pozdrawiam

  • Anna pisze:

    Świetna fryzurka i chyba wykonalna!

  • Iza pisze:

    Piękna sukienka, zgadzam się w 100%, że jest ponadczasowa. W życiu bym nie wpadła, że ma już kilka lat, gdybyś tego nie napisała 😉

  • Margaret pisze:

    Uważam, że fryzura i makijaż są ok. Przynajmniej jest naturalnie, nie rób sobie koczków i loczków, bo stylizacja będzie wtedy dla „starej ciotki”. Suknia jest piękna i ponadczasowa. Obserwuję Twojego bloga od niedawna i jestem pod wrażeniem, tak trzymać.

  • Jana pisze:

    Wydaje mi sie, ze dol sukienki nie pasuje do jej gory. No i sama w sobie jest jakas dziwna; ni to Roza Luxemburg, ni to guwernantka. Nie jest ponadczasowa, tylko staromodna i moze przez to nie pasuje do osoby na zdjeciu. Ale jakosc zdjec swietna. Brawa dla fotografa.

  • Simonka pisze:

    Hop, hop Natalia! Wiosna idzie, a Ciebie brak. Czekam na Twoje pomysły.

  • Iza pisze:

    Właśnie chciałam napisać to samo co Simonka 😉 Natalio czekam niecierpliwie na nowy post! 😉

  • Jana pisze:

    Pani Natalio, co sie dzieje? Zadnych nowosci?

Dodaj komentarz