Kołnierzyk z cekinami.

Kołnierzyk typu bebe – mały o zaokrąglonych rogach – jest jednym z moich ulubionych. Szczególnie podoba mi się jeśli jest wykonany z cekinów. Dodaje uroku i niewinności. Mimo, iż nie powinny go nosić kobiety o zaokrąglonej buzi i krótkiej szyi nie mogłam się oprzeć:) Ostatnio pojawiły się kołnierzyki bebe jako osobny element garderoby. Można go założyć zarówno do sportowej bluzki jak i eleganckiej koszuli. Znalazłam śliczny kołnierzyk w kolekcji Marni for H&M ale niestety mimo, iż chciałam go upolować pierwszego dnia sprzedaży nie udało się! Również TOPSHOP posiada takie kołnierzyki w swojej kolekcji. Jest tylko jeden problem – nie ma sklepu TOPSHOP w Poznaniu! Postanowiłam więc udać się z taśmą z cekinami ( zakupioną w pasmanterii ) do krawcowej, która to na wzór kołnierzyka z TOPSHOP uszyła mi cudo bebe:)

Kołnierzyki bebe z TOPSHOP:

źródło: topshop.com

A oto z kolekcji Marni for H&M:

źródło: polki.pl

A teraz Moschino Cheap and Chic:

źródło: style.com

A to mój kołnierzyk typu bebe – zrobiony na wzór białego z TOPSHOP:)

Kołnierzyk – wyrób krawcowej :)

Bluzka – Zara

Spodnie – Patrizia Pepe/OUTLET

Buty – Buffalo

Dzisiaj mam dla Was niespodziankę: napiszcie w komentarzach do wpisu do czego założylibyście kołnierzyk typu bebe w czarnym kolorze – właścicielka najciekawszej stylizacji zostanie nagrodzona czarnym kołnierzykiem typu bebe:)

8 komentarzy “Kołnierzyk z cekinami.
  • Ewa S. pisze:

    aaaaaaaaaaaaa, to dlatego zajelo Ci to troche czasu :)))) fajny pomysl, jeszcze nigdy takiego nie widzialam :)

  • silvanka pisze:

    a ja zalozylabym do malej bialej.
    pzdr s.

  • Ewa S. pisze:

    ja do krotkich, poszarpanych spodenek jeansowych, bialej koszulki na ramiaczkach i moich ukochanych, czarnych, lakierowanych balerinek z kokarda :) a do tego mala chanelka :)

    • Sylwia :) pisze:

      do miętowej koszulki z koronki włożonej częściowo w czarną spódnicę maxi. Dodatki : czarno kremowe szpilki plus kremowa kopertówka wielkości XXL. :)

  • Ewa pisze:

    Mam taką lejącą sukienkę, mocno zapiętą przy szyi, ale bardzo krótką, w kolorze intensywnego różu i dokładnie takie same, ciemnoróżowe, zamszowe szpilki. Ten kołnierzyk dałby temu zestawowi to co po hiszpańsku określa się jako „toque final” czyli wisienkę na torcie 😉

  • Sylwia :) pisze:

    czuję się odsunięta, (:)) dwukrotnie próbowałam napisać swoją stylizację, a ona wciąż się nie pojawia na blogu.

  • Kasia pisze:

    Ja proponuję, białą obcisłą sukienkę w drobne kwiatki, bez ramiączek, długość trochę nad kolanka, do tego czarne balerinki (wersja „na co dzień”), albo szpilki (wieczorne wyjście ), bez biżuterii, za to, z oryginalnym i dopełniającym całości kołnierzykiem.
    Myślę, że taka stylizacja pomogłaby wyjść z dna szafy wielu sukienkom, które odeszły do lamusa, np mojej sukience, na którą nie miałam do tej pory pomysłu 😉

Dodaj komentarz